niedziela, 14 stycznia 2018

Pastelove-projekt u Asiulcowej

Dziś przychodzę do Was z ostatnim mani przygotowanym na projekt u Asi. Tematem są pastele. Kako bazy użyłam przybrudzonego różu Sally Hansen i perłowego topu  essence. Całość zmatowiłam topem Catrice tworzącym  efekt satyny z różowym połyskiem. 

Zapraszam do zdjęć :)







sobota, 6 stycznia 2018

Birthday nails

Dziś przychodzę do Was z mani jaki przygotowałam na moje urodziny, 2-go stycznia. Postawiłam na jedne z moich ulubionych marek, czyli Barry M oraz KIKO, z kolei naklejki pochodzą od essence. Nie do końca jestem z nich zadowolona, ponieważ przy ich odrywaniu na lakierze zostaję klej...na ich plus na pewno przemawia dostępność i nieduża cena. Całość pokryłam topem KIKO gel effect I na szczęście klej z naklejki nie był widoczny.






czwartek, 4 stycznia 2018

Blur effect-pojekt u Asiulcowej

Dziś przychodzę do Was z kolejnym tematem na projekt u Asi. Tym razem miałyśmy wykonać mani z efetem blur. Ja postawiłam na naklejki wodne, którym nadałam kształt trójkątów i połączyłam z różem od Eveline i beżem H&M. Mani pokryłam topem KIKO gel effect. Zdobienie było dość pracochłonne, ale jestem zadowolona z efektu końcowego.








wtorek, 2 stycznia 2018

Kroooopki

Dziś przychodzę do Was z kropkowym mani, w którym użyłam szaro-niebieskiego od KIKO oraz piegusków od Alle Paznokcie. Całość pokryłam resztką Seche Vite. Na lewej dłoni kropkowy mix na prawej szybsza wersja, bo już czasu zabrakło.
Która wersja bardziej się Wam podoba?








piątek, 29 grudnia 2017

Landrynkowy róż

Dziś przychodzę do Was z szybkim postem z mani, który zmalowałam jakiś czas przy użyciu z lekka landrynkowych kolorów. Róż to A Wink of Pink a piaskowy to Treat-Heart, oba od Sally Hansen, podobnie jak baza :) 





wtorek, 26 grudnia 2017

Khaki- projekt u Asiulcowej

Lekko spóźnione mani, czyli khaki na kolejny temat projektu u Asiulcowej.
Miało być trochę bardziej świątecznie ale ostatecznie zmieniłam zdanie i jest tylko brudna zieleń od Sally Hansen o nazwie Creamy Olive i delikatne ćwieki od Born Pretty Store. Całość pokryłam topem KIKO gel shine, baza to niezawodna odżywka Sally Hansen Hard As Nails.





czwartek, 21 grudnia 2017

Recenzja lakieru termicznego Born Pretty Store

Dziś przychodzę do Was z recenzją lakieru temicznego od Born Pretty Store, który skradł moje serce. Szczerze mówiąc nie wierzyłam, że  lakier rzeczywiście zmienia kolor, ale tak, to prawda. Gdy dłonie są ciepłe jest krwisto czerwony gdy są zimne zmienia się w bordo.
Do wyboru macie oczywiście inne opcje kolorystyczne, które można sprawdzić TU, moja to 02.

Kilka informacji technicznych. Lakier ma pojemność 6ml. Pędzelek krótki i raczej wąski. Lakier wysycha na mat, ale po pokryciu topem nie zmienia właściwości. Potrzebuje dwóch warstw do pełnego krycia. Brak kulek do mieszania, ale dobrałąm do zamówienia więc szybko użyję. 

Na zdjęciach miks z topem i bez, gdy mu zimno i gdy mu ciepło ;)

Lakier obecnie kosztuje $3,59 i możecie go kupić na stronie BPS podanej wyżej. 
Zapraszam też do użycia mojego kodu rabatowego JCAW10






Pierwszy raz dodaję filmik, chociaż nie wiem czy coś widać...