wtorek, 14 sierpnia 2018

Retro kropki

Dziś przychodzę do Was ze zdobieniem kropkowym. Jako bazy użyłam nudziaka JOKO Coconut Milk a kropki zrobiłam lakierami Barry M i Sally Hansen. Całość pokryłam topem matującącym Golden Rose.



piątek, 10 sierpnia 2018

Rok we Włoszech

Od razu zaznaczam, że ten post nie ma nic wspólnego z paznokciami.

Chciałam się z Wami podzielić moimi przemyśleniami i wrażeniami po istotnej zmianie w moim prywatnym zyciu.

Niedawno minął rok od momentu mojej przeprowadzki  z Polski do Wloch. Wiele pozytywnych zaskoczeń, ale i trochę rozczarowań.
Tu gdzie teraz jestem, jestem z miłości do faceta, ale i do kraju w którym przyszło mi na nowo układać sobie życie.

Odkąd pierwszy raz wyjechałam do Włoch (a bylo to w 2006 roku ) w mojej głowie pojawiła się myśl, a właściwie marzenie, że to jest miejsce w którym chciałabym kiedyś zamieszkać, i oto prawie 12 lat później marzenie się sełniło dając mi więcej niż mogłabym sobie życzyć.

Dziś mieszkam w centralnej części Włoch, którą w 2016 dotknęło trzęsienie ziemi, a którego skutki wciąż są widoczne i wpływają na życie mieszkańców, w tym moje. Jest ciężko znaleźć pracę, wiele drobnych przedsiębiorstw zostało zamkniętych lub przeniosło swoją działalność. Nie działa większość hoteli i b&b, których przed tragedią było mnóstw (ok 3000 miejsc noclegowych, dziś 300). Mnie udało się znaleźć pracę w jednym, a właściwie jedynym, z pozostałych hoteli.

Moje codzienne życie rózni się od tego polskiego. Główna zmiana to to, że nie mieszkam sama, a z narzeczonym, co za tym idzie oboje uczymy się kompromisów i siebie nawzajem, czasem schodzimy sobie z drogi, ale głównie razem ją budujemy, powoli i mozolnie. Nie jest to łatwe, ale jak sie kogoś kocha to ma to sens.
Kolejna zmiana to przystosowanie się do życia codziennego jakie prowadzą Włosi. Wcześniej, tylko tu pracując takie życie mnie fascynowało, dziś jako osoba mieszkająca tu na stałe zauważam wady takiego życia. Nieśpieszne wstawanie, prysznic, potem albo śniadanie w barze albo w domu, szybkie espresso, kremowe cappuccino lub latte macchiato (czyli troszkę kawy i duuużo mleka) no i oczywiście włoskie cornetto, czyli rogalik z nadzieniem, (jesli jesz w domu to sucharki np. z Nutella lub ciastka maczane w mleku lub kawie). Tu śniadania są słodkie, nawet bardzo...Po porannych rytuałach czas na pracę, która trwa od 9,10 do 13, 13.30, potem czas na obiad, czyli wszystko zamknięte aż do 15.30, 16 (zapomnij o zakupach na ostatnią chwilę bo ci mąki zabrakło... a jak cię złapie mega ból głowy o 13 to poczekaj aż otworzą aptekę o 15.30). Po południu praca do ok 17, 18 i w końcu późna kolacja od 20.30 lub później.

Mówi się że Włosi na wszystko mają czas i rzadko kiedy docierają na miejsce punktualnie, i to w wielu przypadkach jest prawdą, jeśli twoja praca nie wymaga bycia punktualnym, np nie musisz podbić karty lub wpisać się na listę (jak ja, czy mój narzeczony), to bądz spokojny, nie jesteś jedynym który się spóźni, praca może poczekać.

Ktoś zada pytanie, skoro jest tyle rzeczy które cię wkurzają to dlaczego wciaz tu jesteś? Odpowiem, że dlatego Że uwielbiam ten kraj, jego niewyczerpaną energię, jedzenie, klimat, włoskie morze, no i góry, które mnie witają codziennie. Podejście ludzi do życia, nawet w tak trudnej sytuacji jaką było trzęsienie ziemi. Tu możesz uśmiechnąć się do nieznajomego i on ci ten uśmiech odwzajemni...

To co przeczytaliście to tak naprawdę tylko mały wycinek mojego włoskiego życia, życia, które wybrałam i które raz mnie fascynuje i zadziwia, a raz wkurza na maksa, ale nie zamieniłabym go na inne...

P. S. Jesli macie ochotę poczytać czasem o moich "włoskich wiecznych wakacjach" dajcie znać. A może jest coś co Was szczególnie interesuje, w końcu nie samymi pazurkami człowiek żyje :)

A oto trochę zdjęć, jeśli macie ochotę na więcej zapraszam na mój insta asia_in_italy:)

Norcia


 
 
Cascia

Roccaporena

  Castel S. Maria

Scheggino

 W drodze do Norcii


Foligno

Ocricchio

San Benedetto del Tronto




  jezioro trasymeńskie



poniedziałek, 23 lipca 2018

Ozdoby fimo

Dziś przychodzę do Was z neonowo-brokatowym mani oraz ozdobami fimo. Te ostatnie kupiłam dobrych kilka lat temu i użyłam trzy razy, ale za każdym z nich super się sprawdziły.  A co wy o nich myślicie? To zamierzchła przeszłość, a może wciąż dają radę?







czwartek, 19 lipca 2018

Waterfall nails

Dziś przychodzę do Was z pastelowym zdobieniem do ktòrego użyłam Barry M Laguna, Wibo nail care 2 oraz piaskowego Miss Sporty 064.



poniedziałek, 16 lipca 2018

bloody nails

Dziś przychodzę do Was,  wg. mnie, z lekka krwawym mani. Do wykonania ombre uzylam bieli Sally Hansen i czerwieni Golden Rose, całość pokryłam kaszkowym topem Salon Perfect i dla wygładzenia wypukłości topem KIKO power gel. Ostatecznie nie do końca podobało mi się to mani, może bez topu efekt byłby lepszy?


środa, 4 lipca 2018

Złoto

Dziś przychodzę do Was ze złotym zdobieniem w którym połączyłam ze sobą czerwień, zieleń oraz wspomniane złoto.
Do mani użyłam złota Essie, ILNP, czerwieni Golden Rose oraz zieleni El Corazon.



poniedziałek, 2 lipca 2018

Summer lovin'

Dziś przychodzę do Was z wakacyjnym zdobieniem w różu i neonie.  Bazowy brudny róż to Barry M, neon to Kaleidoscope i Colour Alike, wzór stempla wybrałam z płytki Uber Chic. Całość pokryłam topem KIKO.