sobota, 29 lipca 2017

She sells seashells...-recenzja ćwieków Born Pretty Store

Dziś przychodzę do Was z mani w lekko morskie klimaty. Ponieważ jaram się moimi nowymi produktami od Born Pretty Store musiałam jednego z nich użyć jak najszybciej.
Mianowicie złotych ćwieków, które mają przeróżne kształty. Na dzisiejszy mani wybrałam muszelki i rozgwiazdy.
Ćwieki przychodzą w małej karuzeli, są dobrze wyprofilowane i przylegają do płytki bez problemu. Jakość jak zawsze jest bez zarzutu. Mogę je Wam polecić bez w 100%. Obecnie kosztują $2.29 i można je kupić pod tym linkiem. Z moim kodem JCAW10 macie też 10% taniej👍😉

Samo mani to połączenie ćwieków i niebieskiego, w tym holo, bo jako fanka inaczej być nie mogło. Ja jestem zadowolona z efektu końcowego, a jak Wam się podoba?











niedziela, 23 lipca 2017

Misz-masz

Dziś przychodzę do Was z mani trochę misz-maszowym, jak tak można w ogóle powiedzieć;) Najpierw wymodziłam coś w stylu gradientu przy użyciu szerokiego pędzelka, potem holo lakierem zrobiłam stemple na lewej dłoni. Na prawą nie starczyło czasu więc użyłam topu Barry M.
Całość prezentuje się następująco;)









środa, 19 lipca 2017

Motyle

Dziś przychodzę do Was z mani który aktualnie noszę 😉 po raz kolejny postawiłam na holo. Tym razem jest to essence z serii Out Of Space Stories. Do holo dodałam wodne naklejki z motywem motyla ze sklepu Alle Paznokcie. Myślę że całość wyszła całkiem OK. Prawda?








poniedziałek, 17 lipca 2017

Throwback Monday

Dziś przychodzę do Was z nieco starszym mani, który jeśli dobrze pamiętam nosiłam w okolicach grudnia. Jest to połączenie dwóch lakierów, czerwieni od My Secret oraz wielokolorowego toppera h&m. Próbowałam uchwycić jego piękno ale bez skutku... niestety jest to ten typ lakieru, który na zdjęciach bardzo traci.
Zapraszam do zdjęć i same oceńcie czy tak jest rzeczywiście 😉







piątek, 14 lipca 2017

Holo dots

Dziś przychodzę do Was z niebieskim mani. Które miało początkowo wyglądać ciut inaczej, ale ostatecznie postawiłam na holo heksy:) i dwa odcienie niebieskiego. Baza to jedna z moich ulubionych marek lakierowych, czyli KIKO. Z kolei kropki wykonałam lakierem Manhattan. Heksy to no name od "chińczyka". Całość, po raz pierwszy, pokryłam nowym nabytkiem, czyli topem włoskiej firmy Deborah Milano i muszę przyznać, że dał radę, daje mega połysk, szybko schnie i nie ściąga po bokach, jak Seche. Zobaczymy jak będzie dalej.
Dość gadania, zapraszam na mani:)










wtorek, 11 lipca 2017

Stemplowe kwiaty

Dziś przychodzę do Was z białymi  kwiatami z mojej ulubionej płytki od B. loves plates. Bazą jest shimmer z essence, z kolekcji out of space stories który na na wszelki wypadek położyłam na warstwę fioletu z Astra make-up. Całość pokryłam seche vite.
Stemple zrobiłam na lewej dłoni, a na prawej dałam duże kropy ;)

Którą dłoń wybieracie?







środa, 5 lipca 2017

Holo jest dobre na wszystko

Dziś przychodzę do Was z fioletowym holo i neonem. Myślę, że holo z Color Club znacie i macie o nich tylko pozytywne opinie (no może nie licząc ceny;)). Neon od Indigo dostałam jako gratis przy zakupach wyprzedażowych na blogach. Nie kryje całkowicie, z bielą na pewno daje radę.

Zapraszam do zdjęć i komentowania :)








sobota, 1 lipca 2017

Revlon Heavenly

Dziś przychodzę do Was ze starszym mani. Popełniłam je będąc na działce ;) Kolorystycznie idealnie się wpasował w krajobraz. Bazowy kolor to ciemna zieleń z Oriflame. Top to dziwak z Revlona. Bardzo go lubię bo pomimo mnóstwa drobinek dobrze się go nakłada i potem zmywa. A jak Wam się podoba?





I jeszcze sam lakier Oriflame Pine