środa, 27 kwietnia 2016

Triangles

Dziś chcę Wam pokazać kolejne zdobienie wykonane przy użyciu maty UberChic. 

Mani wykonałam specjalnie na Meet Beauty. Stąd kolory i kształty inspirowane logo konferencji. 
Trójkąty miejscami wyszły trochę nieudolnie, ponieważ mój top coat je rozmazał i zaburzył się cały planowany w mojej głowie efekt :/ drugim problemem było wycinanie trójkątów z baaardzo cienkich plasterków lakieru, co pracy nie ułatwiało...Nie udało się ich nałożyć na prawą rękę tak jak zamierzałam, ale dzięki temu możecie też zobaczyć jak prezentuje się diamentowy toper od Wibo, który według mnie jest rewelacyjny.











Użyłam/Products:
  • base Sensique keratin nutrition
  • Sally Hansen xtreme wear White On
  • Sally Hansen xtreme wear Fuchsia Power
  • Revlon top speed Cloud
  • Wibo diamonds are forever 02
  • top coat Sally Hansen Insta-Dri







wtorek, 26 kwietnia 2016

Wrażenia po Meet Beauty Conference

No i zakończyła się długo wyczekiwana konferencja. 
To był dzień pełen pozytywnych wrażeń. Dzień długi, bo dla mnie zaczął się o 1.30, kiedy to wyruszyłam busem do Warszawy ;)
Godzinę przed rozpoczęciem poznałam super dziewczynę. Aniu pozdrawiam :) i już do końca spotkania trzymałyśmy się razem, dzięki niej poznałam też inne przesympatyczne blogerki Kasię, Emilkę, Milenę i Sylwię. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się spotkamy :)

piątek, 22 kwietnia 2016

Meet Beauty

Jutro dzień pełen pozytywnych wrażeń, ponieważ po raz pierwszy wybieram się na jakąkolwiek konferencję. Jak zapewnie wiecie będzie to Meet Beauty. 
Mój blog spodobał się organizatorom i dostałam zaproszenie :D Ale to był dopiero początek, trzeba się było jakoś zorganizować, co już nie było takie łatwe ;)
Podzielcie się ze mną jak się przygotowujecie, czy paznockie zrobione? Wizytówki wydrukowane? Skąd docieracie do stolicy? Ja wyjeżdżam z Rzeszowa o 1.30 w nocy, więc czeka mnie dłuuugi dzień. 

Do zobaczenia na Meet Beauty :)



niedziela, 17 kwietnia 2016

Mata UberChic

Wymarzyłam sobie to cacko już jakiś czas temu i dzięki mojej przyjaciółce Kasi  (dziękuję kochana :*) w końcu jest moje. 
Mata o której mowa szturmem zawojowała paznokciowy świat i podbiła serca stemplo- i lakieromaniaczek, w tym i moje :) 
Oczywiście nie mogłam się powstrzymać aby użyć jej jak najszybciej i właśnie wykonałam z jej użyciem pierwsze zdobienie, na razie trochę nieudolne, bo i moje umiejętności nie są PRO, ale mam nadzieję, że z czasem praca z matą będzie czystą przyjemnością  :)

Kilka informacji  technicznych.
Mata to prostokątny kawałek dość grubej gumy z "nadrukiem" paznokci i trzema kółkami, które są delikatnie wypukłe, można je wykorzystać do różnych celów (można zerknąć na tutoriale na internetach:)). Łatwo można ją wyginać w każdą stronę i rolować bez uszczerbku na jakości ;) Przydaje się to szczególnie przy podważaniu naklejek.
Bardziej szczegółowe informacje znajdziecie TU
Co do zakupu, ja swoją zamówiłam dzięki przyjaciółce w sklepie she-sells-seashells.co.uk








Mata przede wszystkim chroni nasze stanowisko pracy i co ważne jest odporna na aceton, więc można po niej maziać co niemiara :) Pozwala także na robienie naklejek stemplowych, wycinania różnych wzorków, mieszania lakierów przy metodzie dry marble...Oczywiście co głowa to pomysł, także jej wykorzystanie jest nieskończone :)
Ja dziś chciałam spróbować od razu dwóch pomysłów co zobaczycie poniżej.

Początek pracy :)

 Pierwszy sposób na wykorzystanie maty to oczywiście naklejki. Pierwsza wyszła tak:

Oto efekt, jak widać nie pobrało mi całej naklejki, ale myślę, że lakier nie wysechł zupełnie. Obok widać nieudaną próbę przeniesienia stempla na matę

 Druga naklejka, w pełni udana, dobrze się przeniosła i pobrała z maty :)

Kolejny sposób na użycie maty to wycinanie wzorków z lakieru (dziurkacze do kupienia w Pepco), tu się trochę namęczyłam, ponieważ najpierw lakier nie chciał zejść, potem za bardzo się ciągnął, ale po trzeciej próbie wyszły :)

 Koniec pracy :)

A oto efekty:








Użyłam/Products:
  • base Sensique keratin nutrition
  • My Secret Lemon
  • OPI Pineapple Have Peelings Too
  • Colour Alike 570
  • Sally Hansen CSM Palm Treat
  • n.t.n stamping nail polish
  • MoYou London Tropical Collection 08
  • top coat Sally Hansen Insta-Dri







piątek, 15 kwietnia 2016

Color Club Editorial

Można rzec, że role główne w tym zdobieniu są dwie. Piękne motylowe naklejki od Alle Paznokcie oraz metaliczna zieleń Color Club. 
Początkowo chciałam Wam pokazać tylko piękną zieleń, którą dostałam gratis od sklepu Euro Fashion (co zamówiłam można zobaczyć na moim Insta KLIK) ale potem pomyślałam, że będzie trochę smutno. Pod ręką miałam fajnego żółtka od Essence któremu dołożyłam naklejki. 
Co do samej zieleni to nie kryje ona samodzielnie dlatego położyłam ją na czarną bazę i efekt niesamowicie mi się spodobał. Jestem również bardzo zadowolona z jakości naklejek, które nie odstają i nakładają się z dużą łatwością. 
A teraz zapraszam na zdjęcia :)











Użyłam/Products:

  • base Sensique keratin nutrition
  • Golden Rose rich color 35
  • Color Club Editorial
  • Essence  the gel Hello Sunshine
  • Alle Paznokcie water decals 
  • top coat Sally Hansen Insta-Dria



wtorek, 12 kwietnia 2016

Daisies

Ostatnio dość mocno poleciały mi paznokcie, chyba za często je maluje...w związku z tym ciachnęłam je na krótko i czekam aż się trochę odbudują. 
Długość nie przeszkadza mi w podzieleniu się z Wami nowym zdobieniem. Od jakiegoś czasu miałam ochotę na fioletowe paznokcie, później pojawił się pomysł dołożenia czegoś w stylu stokrotek na końcach.

Do mani reaktywowałam piękny, energetyczny fiolet KIKO, już zapomniałam jak świetny to jest kolor :)











Użyłam/Products:
  • base Sensique keratin nutrition
  • KIKO Milano 332
  • Sally Hansen Xtreme Wear White On
  • pomarańczowy brokat sypki
  • top coat Sally Hansen Insta-Dri







niedziela, 10 kwietnia 2016

Cosmic Dust

Dzisiejszy post jest lekko przeterminowany, ponieważ paznokcie pomalowałam we wtorek. Początkowo nie miały pojawić się na blogu, ale uznałam, że toper Salon Perfect zasłużył na własny post :)
Lakier o którym mowa to holograficzny top coat, który można nałożyć na każdy lakier. Tworzy piękny efekt końcowy, cudnie się mieni nawet w pochmurny dzień, ale nie jest bez wad. 
Po pierwsze śmierdzi okropnie, jak lakiery od chińczyka ;) 
Po drugie schnie baaaaardzo długo. 
Po trzecie ma w sobie jakiś związek chemiczny, który jak głosi etykietka, negatywnie wpływa na płód. Brzmi trochę strasznie, ale przynajmniej jest uczciwie napisane jakie mogą być skutki uboczne. 
Po czwarte cena, w normalnej sprzedaży trzeba za niego zapłacić ok 20zł (ja trafiłam na promocje 2+1 gratis). 
Jak ktoś poczuł się zachęcony to można go zakupić w drogerii hebe.

Lakier bazowy, czyli Barry M, znalazłam  w szmateksie i dałam za niego 5zł :) Jest to lekko przybrudzona mięta. Muszę jednak powiedzieć, że nie kryje w pełni po drugiej warstwie, ale za to schnie dobrze i przyjemnie się go aplikuje. 

w słońcu


w cieniu

w słońcu



Sam lakier :)

Użyłam/Products: base Miss Sporty peel-off base, Barry M Mint Green, Salon Perfect Cosmic Dust