niedziela, 2 listopada 2014

Kropy, kropki, kropeczki, kropunie...

Dawno ich nie było więc przychodzą ze zdwojoną siłą i opanowują moje paznokcie totalnie.

Lewa ręka to Avon nailwear pro+ Lemon Sugar. Nałożyłam aż trzy warstwy dla pełnego i idealnego krycia. Nie wiem czy trafił mi się felerny egzemplarz czy one tak mają ale lakier jest bardzo wodnisty, nie przeszkadza to w kryciu i nakładaniu ale jestem przyzwyczajona do ciut gęstszej konsystencji. Lakier ma cienki pędzelek, którym dobrze się maluje.
Prawa ręka to cudo od Sally Hansen CSM Malbec. Lakier ma piękny głęboki odcień ciemnego fioletu, który lekko wpada w czerń, jest piękny. Szybko schnie, wystarczą mu dwie warstwy, pędzelek gruby, płaski, w butelce kulka.
Kropki nałożyłam narzędziem od Wibo z serii celebrity nails.








4 komentarze:

  1. bardziej podoba mi się fioletowy lakier z żółtymi kropeczkami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam lakiery Sally Hansen, bo są bardzo trwałe. Na allegro można je znaleźć w normalnej cenie ok.10 zł. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też je bardzo lubię, i za jakość i za wybór kolorów. Też kupuję na necie i udaje mi się znaleźć je za 7zł, bo stacjonarnie to ok 20 zł kosztują.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy konstruktywny komentarz, wszystkie są dla mnie cenne i motywują do dalszego działania.
Obraźliwe komentarze będą od razu usuwane.
Joanna