środa, 2 marca 2016

Róż i już

Jakiś czas temu zamówiłam kilka ozdób, płytek i naklejek z allegro, a właściwie z Chin ;) wczoraj dotarły piękne mieniące się cyrkonie i od razu musiały wylądować na paznokciach. Chciałam je połączyć z nudziakiem, ale ostatecznie padło na kolejny zakup z UK, delikatny róż z Sally Hansen. 
Jestem z niego nawet zadowolona, bo z takimi kolorami jest tak, że słabo kryją i smużą, a ten nawet daje radę. Na wszelki wypadek dałam trzy warstwy lakieru (tam gdzie nie ma cyrkonii), ale dwie też by wystarczyły. Dodam tylko, że kupiłam go za funta :D









Użyłam/Products: base Sensique keratin nutrition, Sally Hansen CSM In The Flesh, black gems, top coat Sally Hansen Insta-Dri



14 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie kolorki <3
    Cuuuudo!

    OdpowiedzUsuń
  2. Te benzynkowe ćwieki/cyrkonie wyglądają świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne mani :) Te lakiery sally w ogóle są porządne, te co mam przynajmniej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny kolorek :) Takie cyrkonie podobają mi się u kogoś, mnie przeszkadzają, ciągle o coś zahaczam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam te cyrkonie i czasem używam :) są śliczne :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo łądny kolor ale cekinki już niekoniecznie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie trochę zbyt blady ten róż ; jestem zwolenniczką bardziej soczystych kolorów

    OdpowiedzUsuń
  8. Cyrkonie, uwielbiam ;)
    Zapraszam do mnie
    pozostacsoba.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam podobne cyrkonie; bardzo ładny odcień ma ta Hansen!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy konstruktywny komentarz, wszystkie są dla mnie cenne i motywują do dalszego działania.
Obraźliwe komentarze będą od razu usuwane.
Joanna