środa, 19 kwietnia 2017

CHANEL Rose Fission

Dziś przychodzę do Was z prawdziwą perełką.
Mój pierwszy, i pewnie ostatni ;D lakier CHANEL. Dostałam go od znajomej (wraz z innymi lakierami). Sam kolor nie jest specjalnie odkrywczy, ale ma przyjemną konsystencję, dobrze kryje po drugiej warstwie i szybko schnie. W butelce ma niebieską poświatę, której na zdjęciach nie widać zbyt dobrze, ale ukazuje się w pełnym słońcu. 
Lakier zmyłam po dwóch dniach :)





Użyłam/Products:

  • base Kinetics odżywka wielowitaminowa
  • CHANEL Rose Fission

7 komentarzy:

  1. Kolor ma piękny, a mawia się, że te drogie marki mają słabe kolory czy trwałość, a jednak kolor robi wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy konstruktywny komentarz, wszystkie są dla mnie cenne i motywują do dalszego działania.
Obraźliwe komentarze będą od razu usuwane.
Joanna