czwartek, 8 czerwca 2017

Fake water marble-recenzja lateksów Born Pretty Store

Dziś przychodzę do Was z udawanym water marble. Zdobienie powstało na pięknej złotej bazie A England Excalibur, którą udało mi się dorwać na wyprzedaży u Redhead Nails :) stemplowy lakier to też łup z wyprzedaży. Płytka to z kolei Bundle Monster :)

Przy okazji stemplowego zdobienia, chciałabym też podzielić się z Wami szybką recenzją, lateksów od BPS. 
Lateks, jak na pewno większość z Was wie ;), ułatwia robienie zdobień i czyni je mniej "brudnymi". Ja mam dwie wersje, "pachnącą" i bezzapachową i zdecydowanie wygrywa ta pierwsza. Dlaczego? 
Po pierwsze, łatwo się ją nakłada i potem bez problemu odchodzi w całości, czego nie mogę powiedzieć o drugiej. Przy tamtej namęczyłam się niemiłosiernie i w końcu domyłam skorki zmywaczem...
Po drugie, zapach wcale nie jest nieprzyjemny, więc ta druga wersja według mnie była zupełnie niepotrzebna.
Po trzecie, cena. "Pachnąca" wersja jest ciut tańsza.


Chociaż o tym nie wspominam lateks stosuje przy każdym stemplowym zdobieniu, robieniu ombre lub przy metodzie z folią :) Sprawdza się świetnie i gdy tylko będę miała okazję na pewno zakupię kolejną buteleczkę, ale tylko w wersji zapachowej :)

"Pachnący" lateks możecie zakupić pod tym linkiem. Bezzapachowy tu. Kody obu produktów to: ID=27295, ID=36614
Zachęcam też do użycia mojego kodu rabatowego: JCAW10

A teraz obecne zdobienie :)














3 komentarze:

  1. Hmm, ja akurat tego mniejszego lateksu nie miałam ale mam ten "niepachnący" różowy i jestem z niego b. zadowolona. Zawsze szybko mi zasycha i schodzi w jednym kawałku. Może trafił Ci się po prostu jakiś wadliwy egz. ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Oszukane wm są bardzo fajne :) Lateksy do skórek uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy konstruktywny komentarz, wszystkie są dla mnie cenne i motywują do dalszego działania.
Obraźliwe komentarze będą od razu usuwane.
Joanna