środa, 10 lutego 2016

Essie Chills and Thrills with Vipera Salamandra

Dziś przychodzę do Was z paznokciami mamy. 
Już na pewno wspominałam, że mama lubi  pękające lakiery więc wykombinowałam poniższe połączenie. 
Początkowo zrobiłyśmy każdą rękę inaczej, ale nie wyglądało to dobrze, więc postawiłam na piękny niebieski kolor od Essie i połączyłam go z pękającym żółtym od Vipera.





Wcześniejsza wersja


Użyłam/Products: base Sensique keratin nutrition, blue version Essie Chills and Thrills, Vipera Salamandra; yellow version My Secret Lemon, Simple Beauty Cracking, top coat Sally Hansen Insta-Dri


19 komentarzy:

  1. Cudowne paznokcie, u mnie zawsze któryś się złamie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My z mamą zawsze walczymy z dwoma które są uszkodzone i się często łamią :)

      Usuń
  2. Zdecydowanie wersja z Viperą jest bardziej efektowna :) Miłego dnia :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nam się bardziej spodobała i ta wersja została :)

      Usuń
  3. Dawno nie używałam pękających lakierów :) Fajnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To musisz czasem do nich wrócić, dają fajny efekt przy minimum wysiłku ;)

      Usuń
  4. bardzo fajnie wygląda taka kombinacja niebieskiego z żółtym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, i nie tylko na paznokciach :)

      Usuń
  5. Świetnie wygląda ten pękający lakier :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam obawy co do krycia, ale nawet daje rade :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, już jedna warstwa wystarczy do pełnego krycia :)

      Usuń
  7. Mam kilka pękaczy , ale już nie pamiętam kiedy ich używałam ;) ładne połączenie kolorów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, lubię to połączenie :) Czasem warto do nich wrócić, bo dają ciekawy efekt.

      Usuń
  8. Czadowa mama, jak pękacze lubi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę się nie zgodzić :D Najcudowniejsza na świecie!!!

      Usuń
  9. Czadowa mama, jak pękacze lubi!

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne połączenie, uwielbiam kobalt z żółtym :D

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy konstruktywny komentarz, wszystkie są dla mnie cenne i motywują do dalszego działania.
Obraźliwe komentarze będą od razu usuwane.
Joanna