wtorek, 2 grudnia 2014

Essie Go ginza

W końcu jest, mój wymarzony kolor, długo odkładam jego zakup bo szukałam alternatywy, ale nie udało się. Ostatecznie zamówiłam go przez Allegro.
Połączyłam go z Sally Hansen Greige Gardens i Lovely Blink Blink i zastosowałam moje dwie ulubione metody zdobienia.






4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. To prawda, ten od Sally Hansen ma coś w sobie, chociaż ciężko się nim maluje :/

      Usuń
  2. Go ginza jest też w sferze moich (póki co) marzeń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenie o Belugarii się spełniło, spełni się i to ;)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy konstruktywny komentarz, wszystkie są dla mnie cenne i motywują do dalszego działania.
Obraźliwe komentarze będą od razu usuwane.
Joanna