czwartek, 5 lutego 2015

Dama w czerni

Najpierw paznokcie nie miały żadnego wzorku, ale dziś rano obudziłam się z myślą o nastemplowaniu na kciuki damy z płytki MoYou i dodaniu kropek. Stemple wciąż nie wychodzą mi tak jakbym chciała, ale też i często ich nie używam.
Dwa zdania o lakierze essence, jest moim wielkim, pozytywnym zaskoczeniem, kryje już po jednej warstwie i wysycha na satynę, ma piękny odcień nude i dobrze się trzyma. Kupiony w promocji w drogerii Natura z 5 zł.

First, nails were without anything, just the nail polish. But I woke up today with this thought of stamping something on thumbs and adding some dots. I used MoYou plate, which is great.

I want to say something about essence nail polish too. It's great and I'm very surprised, because there was always something wrong with the shade, durability or covering, and I didn't think it will be so gorgeous.
It has satin finish and it's nude. What is more it was cheap, so I couldn't resist :)

Użyłam I've used: base Sensique silky smooth, essence satin New York City Call, No name black nail polish (made for Wilko), plate MoYou London Joan the pro 07





7 komentarzy:

  1. ta płytka jest cudna, przypatrywałam się jej już kilkukrotnie ;)
    Wyszło bardzo ładnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ta płytka ma coś w sobie, muszę częściej jej używać :)

      Usuń
  2. śliczna satynka, bardzo mi się podoba! Lubię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta satyna to wielkie zaskoczenie, jest na prawdę ładna ;) Rzadko kiedy essence ma takie fajne lakiery.

      Usuń
  3. Bardzo ładny ten lakier w essence, fajnie się mieni :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy konstruktywny komentarz, wszystkie są dla mnie cenne i motywują do dalszego działania.
Obraźliwe komentarze będą od razu usuwane.
Joanna